Używanie tylko ćwiczeń, które nam „pasują"

To kolejny problem, który często widzę wśród wielu ćwiczących sitowo. Wybierają oni swoje ulubione ćwiczenia i w przekonaniu, że są one najskuteczniejsze, używają ich stale przez wiele miesięcy. Są tego różne przyczyny. Zwykle jest to... lenistwo. Wypychanie nóg na suwnicy zamiast przysiadów? Wyciskanie na maszynie na barki zamiast push press? Nie zrozumcie mnie źle, dla wielu łatwiejszych ćwiczeń nadal jest miejsce w treningu, ale chodzi o to, żeby nie rezygnować z podstawowych i sprawdzonych ćwiczeń tylko dlatego, że są one bardzo męczące i mniej wygodne do wykonywania.

 Konsekwencje takiego zachowania mogą być nieciekawe. Są to między innymi:

 - rezygnacja z najlepszych „mass-builderów" (przysiady, ciężkie wiosłowania, etc...), co prowadzi do słabszych i wolniejszych efektów,
- brak należytej stymulacji mięśni pod różnymi kątami (np. faworyzowanie jednej z głów bicepsa poprzez niewłaściwy dobór ćwiczeń),
- powielanie wciąż tego samego ruchu, co może prowadzić do urazów,
- przyzwyczajenie się organizmu (głównie układu nerwowego) do danego ruchu
- stopniowo zmniejszany bodziec do wzrostu.

Rozwiązanie: 

- opieranie treningów o ćwiczenia złożone,
- ćwiczenie mięśnia w różnych płaszczyznach, na różnym sprzęcie (sztanga, hantle, wyciągi, maszyny),
- odpowiedni dobór ćwiczeń (warto zapytać o to kogoś rozumiejącego mechanikę ruchów),
- unikanie dublowania ćwiczeń,
- rotacja ćwiczeń co pewien czas (nie za często, ale o tym wspomnę później...).

Spis treści
Brak zaplanowanej progresji
Używanie tylko ćwiczeń, które nam „pasują"
Brak pracy nad tolerancją objętości
Ćwiczenia złożone, wykonywane zawsze do upadku mięśniowego
Zostawianie rezerwy w ćwiczeniach lżejszych i izolowanych
Zbyt długie treningi
Pomijanie rozciągania i rozgrzewki
Zła technika wykonywania ćwiczeń
Przeładowane programy treningowe
Zmienianie ćwiczeń i planów treningowych zbyt często
Brak regeneracji (deload)
Niedocenianie układu nerwowego w procesie hipertrofii
Nie dajesz z siebie wszystkiego!