Unoszenie przedramion ze sztangą/sztangielką na modlitewniku

Super ćwiczenie. Mogę w nim doskonale wyizolować pracę bicepsów (górną krawędź modlitewnika mocno wciskam pod pachy/pachę), mogę też umożliwić sobie, o ile zajdzie taka potrzeba, pomoc w unoszeniu sztangi ze strony innych grup mięśniowych (lekko unoszę pachy/pachę ponad górną krawędź modlitewnika - daje to możliwość odchylania tułowia do tyłu). Pomoc ta jest szczególnie przydatna wtedy, gdy mimo braku s iły w bicepsach chcę wykonać jeszcze 2 lub 3 powtórzenia. Najlepiej ćwiczenie to wykonywać na modlitewniku, w którym oparcie jest ustawione prostopadle do podłogi, gdyż taka pozycja oparcia zmusza bicepsy do wyjątkowo intensywnej pracy. Niestety, na siłowniach najczęściej można spotkać modlitewniki mające oparcie ustawione pod kątem 30-45 stopni, a takie ustawienie oparcia ma kilka wad, a mianowicie: - w sytuacji, gdy ramiona wraz z łokciami znajdują się na oparciu modlitewnika, a obciążone sztangą przedramiona są w powietrzu, opuszczenie sztangi do pełnego wyprostu rąk jest dla stawów łokciowych wyjątkowo niebezpieczne, Sytuację tę można porównać do wyłamywania rąk w stawach łokciowych; - znacznie trudniejsze jest rozpoczynanie powtórzenia; - ruch unoszenia przedramion ze sztangą należy kończyć zanim bicepsy osiągną stan maksymalnego skurczu, czyli zanim przedramiona ustawią się prostopadle do podłogi.