Siłacze z tego samego rodu

Na sam koniec opowieści ujawnię pewien szczegół. Dalszym krewnym Gagnona był prawdopodobnie sam Louis Cyr, legenda przełomu wieków. Czy odziedziczył on siłę po swym przodku, czy ich powinowactwo jest zbyt odległe? Po przeczytaniu sporej liczby tekstów źródłowych doszedłem do wniosku, że część jego wyczynów mogła być prawdziwa, choć przez wielu późniejszych dziejopisów jest traktowany z przymrużeniem oka, albo po prostu pomijany.

Szkoda tylko, że talent Johna nie został dostrzeżony w czasach jego młodości, bo cóż za wyniki mógł on mieć, gdyby chociaż trochę potrenował! Jeśli uznamy, że ciężary, które podnosił były prawdziwe, to bez zastanowienia można go uznać za najsilniejszego człowieka w historii. Jak się dowiedziałem od kuzyna atlety, rodzinna legenda mówi, iż siła Johna to dar od Boga za pewną [nieznaną] przysługę, jaką nasz bohater wyświadczył podczas ostrej zamieci śnieżnej wobec pastora własnej parafii. Na wiele pytań jednak nigdy nie znajdziemy odpowiedzi, a jego wyczyny będą zawsze kwestionowane. Bohaterem kolejnego tekstu o największych siłaczach wszechczasów będzie Arthur Saxon.

Spis treści
Siłacze wszech czasów. JOHN GAGNON
Przymiarka do pojedynku strongmanów
Nagroda dla silniejszego
Dziesięciobój przełomu wieków
Z pianinem na plecach
Siłacze z tego samego rodu