Koncentracja na siłowni

Niezależnie od stosowania różnych metod treningowych, nasze treningi mogą być mniej lub bardziej wartościowe dla naszych mięśni. To jakie będą, w dużej części zależy od umiejętności koncentracji.

Kluczem do sukcesu - mówi Robert Piotrkowice [mistrz świata z roku 2006 oraz 2007] - jest umiejętność skupienia całej swojej uwagi na pracy ćwiczonych mięśni w trakcie wykonywania ćwiczeń. Krótko mówiąc - koncentracja! Jeżeli stawiamy przed sobą określony cel i regularnie trenujemy, to musimy być bardzo skupieni na tym, co robimy oraz cały czas musimy pamiętać o tym, co chcemy osiągnąć.

 Mariusz Pudzianowski [pięciokrotny mistrz świata] twierdzi, że gdy tylko przekracza próg sali treningowej, to „przestawia" swój umysł i wyobraźnię na to, co będzie robić na treningu. Do czasu jego zakończenia wszystko inne jest dla niego nieważne. Podczas godzin, które spędza na sali treningowej, liczy się dla niego tylko trening. A zatem, w czasie treningu wszelkie problemy dnia codziennego powinny zostać odsunięte na dalszy plan. Jedynym naszym problemem powinno być zaliczanie kolejnych serii oraz maksymalne zaangażowanie ćwiczonych mięśni. Tak więc nie tylko podnosimy ciężary, ale także wyobrażamy sobie, jak pracują mięśnie. Między mózgiem a mięśniami tworzymy pewne połączenie - wizualizację.

Radek Słodkiewicz [mistrz Europy oraz brązowy medalista mistrzostw świata 2008] bardzo sobie ceni umiejętność wizualizacji. Jest zdania, że dzięki takiej umiejętności można ćwiczyć większymi ciężarami oraz znacznie zwiększyć zaangażowanie mięśni w ćwiczenie. Uważa nawet, że przez stosowanie pewnej wizualizacji można lepiej pobudzić proces rozwoju mięśni. Dzieje się tak wtedy, gdy ćwicząc np. bicepsy wyobrażamy sobie, jak mięśnie te się nam rozrastają do monstrualnych rozmiarów. Wyobrażenie takie utrzymujemy jeszcze jakiś czas po zakończeniu treningu. Jak już wcześniej zostało nadmienione, w trakcie treningu nie powinniśmy zaprzątać umysłu sprawami odległymi od tego, co robimy. Powinniśmy koncentrować całą energię na zadaniach, jakie przed sobą postawiliśmy. Nie pozwalajmy nikomu przerywać tej koncentracji. Nie ma nas dla nikogo!

Arek Szyderski [wicemistrz świata z roku 2007] radzi: W czasie treningu nie rozmawiamy z nikim podczas przerw między seriami. Taka rozmowa przenosi nas bowiem do innego świata - z jego problemami, zdarzeniami i kłopotami. A my na sali treningowej jesteśmy tylko po to, aby trenować i myśleć wyłącznie o treningu. Jeżeli ktoś próbuje przerwać naszą koncentrację, prosząc o wyjaśnienie jakiejś kwestii, to nasz umysł, który jest skupiony na konkretnym zadaniu, odbiera to zazwyczaj jako zdarzenie stresujące. Będąc w sytuacji stresowej, nie wykonamy dobrze zadania, jakie przed sobą postawiliśmy. Domyślam się, że opinia Arka zabrzmi niemile dla tych wszystkich, którzy na trening przychodzą głównie po to, aby sobie pogadać. Nie powinniśmy jednak czuć się zobowiązani do demonstracji jakichkolwiek przyjaznych gestów wobec osób, które równie przyjaźnie starają się oderwać nas od ćwiczeń. Na sali treningowej nie ma życia towarzyskiego - jest cisza i skupienie, przynajmniej dla nas. Żadne rozmowy nie powinny do nas docierać, są poza naszą percepcją. Żadne telefony, pozdrowienia od wujka, nieszczęścia bliższe lub dalsze. Wszystko to zostawiliśmy w innym miejscu i w innym świecie. Tutaj jesteśmy tylko dla siebie.