Absolutnie konieczna zmiana tempa w treningu

Na treningu nie można robić ciągle tego samego, bo z czasem organizm na taki trening przestaje reagować. Czy komukolwiek urosły łydki, mimo że cały czas chodził? Nie, bo zawsze chodził tak samo! Spróbujcie dla odmiany chodzić tylko na palcach, a w krótkim czasie zobaczycie efekty.

Ciągle powtarzane takie samo ćwiczenie po pewnym czasie przestaje pobudzać mięśnie do wzrostu. Jeżeli zatem wykonujemy 5 powtórzeń w serii ciężarem stukilogramowym, a tych serii jest 6, to dodajmy jeszcze 2 serie, w których liczba powtórzeń wyniesie 25-30. Organizm to „kupi" i zareaguje zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

Druga sprawa [ale dotycząca już tylko kulturystów zaawansowanych]: na przykład nasz rekord w wyciskaniu sztangi leżąc wynosi 120 kg. Zakładam, że trenujemy ten bój przynajmniej raz w tygodniu, posługując się ciężarem 80-110 kg. To monotonia! Drugi raz w tygodniu załóżmy na sztangę ciężar 140-150 kg i starajmy się unieść go ze stojaków do pełnego wyprostu rąk. Powtórzmy ten manewr kilka razy [na początek raz lub dwa] Tak wykonywane ćwiczenie nie jest kontuzjogenne, ponieważ krótka amplituda ruchu w pozycji wyjściowej [górnej] nie dopuszcza na ogół do jakichś uszkodzeń [oczywiście asekuracja jest konieczna!] Zróbmy 5-6 powtórzeń. Nasz centralny układ nerwowy nie będzie „podglądał", czy podnosimy ciężar od góry do dołu i odwrotnie. On to poczuje i stworzy warunki sprzyjające poprawie wyniku.